Rok 2026 w górnictwie. Markowski

autor: TCZ

:Sytuacja PGG się skomplikuje, poprawi się za to kondycja JSW
Ten rok będzie jeszcze bardziej skomplikowany niż pełen trudności zeszły rok. Wszyscy przekonają się o tym, że narzędzia finansowe, które wynikają z ustawy górniczej, wcale nie poprawią warunków funkcjonowania tej branży w Polsce. Właśnie m.in. z powodów ekonomicznych znacznie skomplikuje się sytuacja Polskiej Grupy Górniczej, natomiast – wbrew temu, co się mówi – sądzę, że poprawić powinna się kondycja JSW, głównie z uwagi na to, że spółka ta już chyba wyczerpała limit różnego rodzaju kataklizmów i nieszczęść na swej drodze - prognozuje Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, ekspert górniczy.
W nadchodzącym roku Jerzy Markowski spodziewa się dwukrotnej nowelizacji ustawy górniczej. - Pierwsza poprawka dotyczyłaby PG Silesia, a druga spowodowana byłaby brakiem środków finansowych na branżę. Zwróćmy bowiem uwagę, że tylko w pierwszych trzech kwartałach 2025 r. górnictwo przyniosło 6 mld zł strat, a same koszty realizacji postanowień ustawy górniczej pochłoną 11 mld zł w perspektywie do 2035 r. - podkreśla.
Jak dodaje, branża w dalszym ciągu będzie się kurczyła - Z osłon socjalnych wynikających z ustawy górniczej skorzysta 6-7 tys. osób, a do tego grona dojdą jeszcze emeryci. Natomiast wydobycie węgla – z powodu spadającej zdolności wydobywczej kopalń – najprawdopodobniej spadnie w 2026 roku poniżej 40 mln ton - przewiduje były wiceminister gospodarki.
I podsumowuje: Niestety, chyba nadal nie doczekamy się skutecznych działań państwa dotyczących zmniejszenia importu węgla. Kuriozalnie wygląda to, że na naszych przykopalnianych zwałach zalega prawie 6 mln ton węgla, czyli rezultat dwumiesięcznego wydobycia całego sektora, a mimo to do Polski rocznie nadal wpływa 9 mln ton tego surowca.